Szafa

Odbijam się od ściany, tam, gdzie miało być przejście
Efekt jest dobrze znany – pęka głowa i serce
Ale mam dobre geny, chronią mnie przed niechęcią
Chojnie mnie obdarzono złotej rybki pamięcią
Biorę asa z rękawa, gdy chcę by dał mi siłę
Jest kilka dusz dla których żyję
Biorę asa z rękawa, gdy chcę by dał mi siłę
Jest kilka dusz
Czasami widzę rzeczy, od których puchną oczy
Nie da się zaprzeczyć – wtedy chowam się pod kocyk
Czasami widzę rzeczy, których widzieć nie chcę
A co niewidzialne – jest w życiu najważniejsze
Tu każdy swoje potwory trzyma w swojej szafie
I jak szafy się pozbyć wciąż po głowie się drapie
Odrobina empatii pięknie zdobi człowieka
Dla innego mała dziura – dla innego przepaść
Biorę asa z rękawa, gdy chcę by dał mi siłę
Jest kilka dusz dla których żyję
Biorę asa z rękawa, gdy chcę by dał mi siłę
Jest kilka dusz
Czasami widzę rzeczy, od których puchną oczy
Nie da się zaprzeczyć – wtedy chowam się pod kocyk
Czasami widzę rzeczy, których widzieć nie chcę
A co niewidzialne – jest w życiu najważniejsze










